Spirogyra- doświadczenia własne

Moderatorzy: sopel1971, Sylwek

Jar070
nowicjusz
nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 05 lut 2013, 14:27
Imie i Nazwisko: Jarosław Grudziąż
Miejsce zamieszkania/miasto/: Warszawa

Spirogyra- doświadczenia własne

Post autor: Jar070 » 08 sty 2014, 20:22

Witam,
z racji tego, że sam mocno się trudziłem może komuś pomogę. Pewnego razu nabyłem rośliny, przepłukałem i do akwa, za chwilę stwierdziłem, że rosną na nich zielone nitki. Wszystko do kosza, ale po kilku tyg. zobaczyłem pojedyncze nitki na starszych liściach roślin. Trochę mnie zaniepokoiło, mikroskop- charakterystyczne spiralne pętelki wewnątrz nitki- Spirogyra. Czytałem co można, czyszczenie mechaniczne, odmulanie, czyszczenie filtrów, promiennik UV, podmiany wody, zmniejszenie oświetlenia- generalnie wszystko bez rezultatu. W baniaku 720 l brutto 10 Heckli F0, kilkanaście zbrojników i kilkanaście amano. Wesoło zrobiło się w wakacje kiedy wyjechałem na 10 dni. Po powrocie niteczek było mniej więcej tyle co przestrzeni w akwa, wyrzuciłem około połowy wiaderka. Trzeba było sięgnąć po bardziej radykalne środki. Przeczytałem gdzieś na forum, że dobrze działa Femanga Allgen General Stop, dodałem 120% dawki przez 4 tygodnie. Ryby, rośliny i krewetki zniosły terapie bez problemów. Szlag trafił wszystkie glony...oprócz nitek, które to wszystko miały za nic. Dalej przeczytałem, że zaciemnienie- 5 dni zero oświetlenia, akwa zasłonięte tekturą. Pomogło 90% nitek szlag trafił, zostało 10% ...które szybko odrosło :shock: Znalazłem info, że EC w wyższych dawkach ubija drania, 4 x dawka standardowa codziennie nie robiło na nitkach wrażenia, powoli zwiększyłem do 8x ...i nic, na szczęście również innym mieszkańcom akwa. (Staurogyne repens straciła trochę starszych liści). No szlag! Postanowiłem działać kompleksowo, 90% roślin zaatakowanych do śmieci, resztę porośniętych roślin przystrzygłem, do filtrów Ketapang (też przeczytałem, że nitki nie specjalnie przepadają), zaciemnienie pełne 7 dni, podmiany -tylko RO + mineralizator, do wody Femanga. Od zdarzenia minęło pół roku, czy wygrałem? Trudno powiedzieć.... gdzieniegdzie pojawiają się krótsze, cieńsze nitki i czekają na mój błąd.

Awatar użytkownika
Bogdan
zarząd pkmd
Posty: 5422
Rejestracja: 11 gru 2004, 07:44
Imie i Nazwisko: Bogdan Mosór
Miejsce zamieszkania/miasto/: Jaroszowiec k/Olkusza
Lokalizacja: Jaroszowiec k/Olkusza
Kontaktowanie:

Re: Spirogyra- doświadczenia własne

Post autor: Bogdan » 13 sty 2014, 09:55

Glony to odwieczny problem akwarystów i jeżeli ktoś znajdzie na nie złoty środek powinien by zgłoszony do nagrody Nobla :D

Awatar użytkownika
_TOM_
członek PKMD
Posty: 4079
Rejestracja: 09 sie 2006, 12:37
Imie i Nazwisko: Tomek Borowski
Miejsce zamieszkania/miasto/: Gdynia
Lokalizacja: 3MIASTO

Re: Spirogyra- doświadczenia własne

Post autor: _TOM_ » 13 sty 2014, 12:31

Tylko dodam, że 5 dni zaciemnienia, to o 2 doby zazwyczaj za mało, krótsze zaciemnienia nie przynoszą dobrych efektów, bo glony krótszy czas przetrzymują zazwyczaj. Jak już się decydujesz na przykrywanie akwarium kocami czy tekturami, wyłączenie całkowite światła, to wytrzymaj zawsze 7 dni. Rośliny i dyski znoszą to doskonale, glony i ludzie fatalnie. Ale zasada zero światła w tym czasie rygorystycznie musi być przestrzegana. Najlepiej też nie karmić ryb wtedy, nie żeby nie dostrzegły pokarmu czy trochę światła z pokoju wtedy wpadło jak wrzucasz pokarm, ale by nie odżywiać glonów w tym czasie przy okazji karmienia ryb.

Zawsze przy ataku glonów trzeba zastanowić się też nad ilością światła w swoim baniaku, czyli by było go mniej lub krócej świeciło przy zielonych glonach, glony to odwieczny wróg akwarystyki, ale źródłami ich szybkiego wzrostu jest światło oraz woda, w której jest nadmiar jakiegoś składnika, nagromadzonego pożywienia dla glonów, jakiego rośliny nie są w stanie spożytkować.

Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość