Lampa UV a nawóz dla roślin

Moderatorzy: Deszczowatwarz, Sylwek

Lampa UV a nawóz dla roślin

Postprzez Izabelka » 17 paź 2005, o 22:13

Jak w temacie mam pytanie czy jest sens dodawać do wody nawozy dla roślin w czasie gdy jest włączona lampa UV :?: :?: :?:
Avatar użytkownika
Izabelka
członek PKMD
 
Posty: 113
Dołączył(a): 13 gru 2004, o 14:23
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez Maciek » 17 paź 2005, o 23:42

Zacznijmy od tego, co to są chelaty? Są to związki chemiczne służące do "przekształcenia" pierwiastków do postaci przyswajalnej przez rośliny np.: Fe występuje w przyrodzie jako utlenione związki o wartościowości +3 i w takiej postaci żelazo jest nieprzyswajalne. Chelator ma za zadanie związać atomy utleniacza i przekształcić Fe do postaci +2, dopiero w takiej postaci jest ono przyswajalne dla roślin. Podobnie jest z innymi pierwiastkami. Do schelatowania pierwiastków używa się różnych chelatorów: EDTA, HEEDTA, DTPA a także chelaty typu EDDHMA. Czasem nawet trzech jednocześnie. Wpływa to na stabilność nawozu. Dużą role na stabilność nawozy ma odczyn ph, dla przykładu EDTA jest stabilne w pH poniżej 6,5, DTPA jest stabilne poniżej pH 7,0 a HEEDTA jest stabilne poniżej ph 8,0. Chelat EDDHMA jest stabilny w zakresie pH 4,0 - 9,5. Dla nas najbardziej pożądana forma chelatowania jest EDTA i DPTA, która zresztą posiada większość nawozów akwarystycznych. Ale skupmy się na problemie, jakim jest lampa UV, nawozy - szczególnie żelazo. Lampa UV, a w zasadzie jej promienie - UVC konsekwentnie rozbijają nasz schelatowany nawóz. Żelazo, które kiedyś było mniam dla roślin jest już bezużyteczne, tylko zanieczyszcza wodę i daje pożywkę dla glonów i masę innych sępów, które doskonale je wykorzystają. Iza wystarczy proste doświadczenie - wlewasz nawóz, po czym zaraz mierzysz zawartość Fe2+, włączasz lampę UV i mierzysz na następny dzien. Wynik powinien być jednoznaczny śladowe lub 0 ilości żelaza w wodzie. Aby doświadczenie było bardziej dokładne wyrywasz wszystkie rośliny, aby czasem nic nie podkradły :wink:
Wiec czy zasadne jest stosowanie nawozów, gdy lampa, UV jest włączona?. Moja odpowiedz brzmi - NIE, co wynika z wyżej przedstawionych argumentów.
Avatar użytkownika
Maciek
senior
senior
 
Posty: 170
Dołączył(a): 8 gru 2004, o 00:17
Lokalizacja: Koluszki

Postprzez bjarka » 18 paź 2005, o 20:34

Maćku, jestem pełna podziwu dla Twojej wiedzy i chęci dogłębnego tłumaczenia zjawisk.
Avatar użytkownika
bjarka
członek PKMD
 
Posty: 822
Dołączył(a): 20 gru 2004, o 23:32
Lokalizacja: Laskowiec

Postprzez Izabelka » 18 paź 2005, o 21:34

podpisuję się pod wypowiedzią Beaty.. dzięki za pomoc :)
Avatar użytkownika
Izabelka
członek PKMD
 
Posty: 113
Dołączył(a): 13 gru 2004, o 14:23
Lokalizacja: Częstochowa

Postprzez maciek71 » 1 sty 2006, o 23:27

Serdecznie pozdrawiam.Na poczatku chcialbym sie przedstawic mam na imie Maciek i akwarystyka zajmuje sie od 5 lat w tym od ok.9mies paletami.Mam pytanie odnosnie lampy UV a nawozenia.Maciek swietnie wytlumaczyl jej wplyw na zelazo,moze ktos potrafi odpowiedziec po jakim czasie od nawozenia mozna wlaczyc lampe.Stosuje nawoz Tetra Planta Min,wg.producenta zalecana dawke nalezy stosowac co 4tyg.Zgory dziekuje za odpowiedz.
Avatar użytkownika
maciek71
członek PKMD
 
Posty: 112
Dołączył(a): 12 gru 2005, o 16:09
Lokalizacja: 54°42′N 18°24′E

Postprzez banerman » 2 sty 2006, o 01:42

Moje pytanie brzmi :
Czy podobnie będzie z nawozami w formie tabletek stosowanymi pod korzeń ??
Wyobrażam sobie, że takie nawóz wolniej rozpuszcza się w wodzie na bardziej przenika do roślin.
Może dlatego w wielu wypowiedziach słyszy się ,że taka forma nawozów dla roślin jest skuteczniejsza ??
Avatar użytkownika
banerman
entuzjasta
entuzjasta
 
Posty: 215
Dołączył(a): 13 gru 2004, o 00:25
Lokalizacja: Leszczyny

Postprzez Ambra » 2 sty 2006, o 06:56

banerman napisał(a):Moje pytanie brzmi :
Czy podobnie będzie z nawozami w formie tabletek stosowanymi pod korzeń ??...................


I tego mi w wypowiedzi Maćka zabrakło.
Wszystko co napisał to prawda i dlatego w książce o holendrach pisałem - wyłącz lampę na 2 - 3 dni jeśli wprowadzasz dawkę nawozu.
W tym czasie rosliny zmagazynują część składników a reszta, po włączeniu lampy przestanie byc szybko skuteczna.

Rozwiązaniem jest właśnie nawożenie podżwirowe. Składniki są znacznie wolniej wypłukiwane do wody..........
Avatar użytkownika
Ambra
członek PKMD
 
Posty: 2329
Dołączył(a): 6 gru 2004, o 20:25
Lokalizacja: Laskowiec

Postprzez Hypno » 2 sty 2006, o 08:03

Ja na pytanie "po jakim czasie od podania nawozu można włączyć lampę UV" odpowiadam. Skoro lampa ma być włączona od czasu do czasu, to specjalnie nie widzę potrzeby stosowania jej wogóle. Choć najpierw trzeba by było zapytać o jej cel stosowania... Jeśli ma być stosowana bakteriobójczo, to jak pokazane było w wynikach jednego z konkursów Cocoloco, bakterie mnożą się tak szybko, że czasami godzinna przerwa w działaniu lampy UV może dać odwrotne skutki, gdyż podczas działania unicestwione zostaną wszystki mikroorganizmy które wpadną w rurę do UVki, a potem ewidentne "fory" dostaną bakterie które szybciej się rozmnażają... Tak więc nieumiejętne stosowanie lampy UV skutzecznie może zakłócić równowagę biologiczną zbiornika. Moim zdaniem lapma UV w zbiorniku ogólnym powinna być stosowana tylko w wyjątkowych sytuacjach czyli chorobie. Oczywiście lampa ta może być stosowana przeciwko glonom, ale to moim zdaniem jest taka metoda jak zwalczanie kataru poprzez codzienne łykanie podwójnej dawki aspiryny zamiast noszenia czapki i szalika, bo lampą usiłujemy zabić skutek ale nie likwidujemy przyczyny. Moim zdaniem lampa UV powinna mieć zastosowanie tylko podczas leczenia i rozmnażania wrażliwyc gatunków, jak np altumy o czym napisałem w wątku http://www.pkmd.pl/modules.php?op=modload&name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=848 W innych przypadkach nowoczesna technika daje nam po prostu nowoczesne metody ... szkodzenia naszym rybom. Trochę przesadnie napisane, ale z przypowieściami właśnie tak jest trzeba przesadzić w przykładzie, żeby odniosło minimalny skutek.
Ostatnio edytowano 2 sty 2006, o 14:33 przez Hypno, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Hypno
entuzjasta
entuzjasta
 
Posty: 1855
Dołączył(a): 3 mar 2005, o 09:37
Lokalizacja: Lublin

Postprzez maciek71 » 2 sty 2006, o 14:31

Dziekuje za obie odpowiedzi.Zostalem doinformowany i moja wiedza powiekszyla sie o dosyc wazna sprawe.
Avatar użytkownika
maciek71
członek PKMD
 
Posty: 112
Dołączył(a): 12 gru 2005, o 16:09
Lokalizacja: 54°42′N 18°24′E

Postprzez Ambra » 2 sty 2006, o 16:54

Hypno napisał(a):..........Choć najpierw trzeba by było zapytać o jej cel stosowania............Moim zdaniem lapma UV w zbiorniku ogólnym powinna być stosowana tylko w wyjątkowych sytuacjach czyli chorobie...........


U Ciebie Piotrze wszystko jest albo białe, albo czarne, a życie to odcienie szarości........

Ryba, tak jak człowiek styka się ciągle z różnymi drobnoustrojami, w tym chorobowymi. Czy to znaczy, że jak się zetknie to zachoruje?
W tym wypadku lampa UV ma na celu ich ograniczenie i będzie pomocna wtedy, gdy ryba jest w dobrej kondycji, a ilość drobnoustrojów ulegnie ograniczeniu.

Dziwnie też zapominasz o pasożytach, a raczej o ich jajach, względnie przetrwalnikach. W ich przypadku sama odporność nie wystarcza.
Dostajesz i masz.............

Co do glonów niewątpliwie masz rację, ale one też tworzą materiał zarodowy i ten można lampą niszczyć (ograniczać).

Lampa UV to nie żadne cudowne panaceum, ale bywa pomocna i takie jest moje zdanie.
Stosując lampę, jeśli się nic nie dzieje w akwarium, to nie wiesz czy to między innymi z powodu jej stosowania, jeśli się jednak dzieje widzisz, iż nie pomogła.............. :D

Na koniec, argument z innej beczki, gdyby nic nie dawała, to na oddziałach zakaźnych nie stosowano by przy wejściu kurtyn UV. Chyba że też sądzisz, iż stosowane są "dla spokojności".
Avatar użytkownika
Ambra
członek PKMD
 
Posty: 2329
Dołączył(a): 6 gru 2004, o 20:25
Lokalizacja: Laskowiec

Postprzez Dzidek » 2 sty 2006, o 19:28

Witam
Tak na marginesie tego tematu - lara radzi wyłanczac lampę UV przy kuracjach leczniczych!
Dzidek
junior
junior
 
Posty: 49
Dołączył(a): 31 sie 2005, o 18:23
Lokalizacja: Głogów

Postprzez Hypno » 2 sty 2006, o 21:48

Nie Andrzeju, życie nie tylko akwarystyczne od dawna nie jest już dla mnie czarno-białe :-) Lampa UV w akwarystyce a właściwie w ogrodowych oczkach i akwarystyce jest niczym innym jak środkiem zastępczym, ale sam przyznasz dalekim od naturalizmu... Używa jej się bo zabłocone bajoro z sitowiem i innymi raczej mało dekoracyjnymi paskudztwami nie wyglądają najlepiej. Łatwiej jest uruchomić lampę UV niż robić 2x większe oczko ze strefą filtracyjną, ale na pewno nie ozdobną! Poza tym oczka wodne co by tu dużo nie mówić utrzymywane są raczej przez zamożniejszych ludzi, którzy bardziej niż naturalizm czasami cenią sobie prostotę i małą uciążliwość obsługi. Panowanie nad glonami też przecież można uzyskać wnikliwą analizą skłądu wody, odpowiednim zbilansowanym i zbalansowanym nawożeniem, odpowiednią filtracją itd itp.... Zauważam po prostu trend, że wraz z rozwojem techniki i spadkiem cen nowinek technicznych rośnie liczba gadżetów pojawiających się we wszystkich dziedzinach życia... hobby zwanym akwarystyką również. Że też przytoczę filmowy cytat "Gdzie jest Nemo" i filtr w akwarium dentysty z laserowym skanerem :-) Moim zdaniem nie o to chodzi. Akaryści powinni dążyć do tego aby wszystko robić jak najbardziej naturalnie, bo nic lepszego i skuteczniejszego od natury ciężko wymyśleć. Owszem można stosować i powinno się nawet rozwiązania w razie kiedy naturę skopiować się nie da lub jest to bardzo trudne czy koszto lub miejscochłonne (niezły kalambur co). Ale jeśli stosuje się to raczej z lenistwa czy... ale tego nie powiem, to już co innego. Tym się różni rzemiosło od masówki, a co jest bardziej cenione wszyscy dobrze wiemy. Takie rozwiązania na fermach ryb są dopuszczalne i wskazane bo to biznes nie hobby i pasja, tam rządzą pieniądze a nie chęć poznania i skopiowania fragmentu natury. Poniekąd sam w odpowiedzi przyznałeś mi rację... stosować tak, ale nie zawsze tylko w wyjątkowych sytuacjach! Czyli leczenie. Lampy w szpitalach... są i owszem wiem bo właśnie pracuję w szpitalu i spotykam się z nimi dosłownie na codzień, ale to szpital i tu się leczy, poza tym normy wymuszają szereg działań zapobiegawczych tak na wszelki wypadek, nawet takich z prawdopodobieństwem 1/1000 lub mniejszym i porównywać raczej ciężko. Gdyby tak było w życiu codziennym, pochylił bym głowę pod popiół... choć wszystko na to wskazuje że tak może się stać w niedalekiej przyszłości, że będzie coś na wszelki wypadek a nie dlatego że tak lepiej czy wręcz trzeba.
Co do form przetrwalnikowych też się z Tobą podroczę :-) Dlatego nazywają się przetrwalnikowe, gdyż są odporne na wiele normalnie zabójczych czynników, promieniowanie UV często również.. Wiem że nie mam w 100% racji... Ty również w 100% jej nie masz. Dlatego właśnie kocham dyskusje :-) że czasami tym 1% można nieźle namieszać.
I żeby jeszcze bardziej być odpornym na argumenty, choć rzeczowe, zapytam prowokująco... czy lampy UV są selektywne? Czy zabijają tylko "złe" paskudztwa czy te dobre również? Odpowiedź jest jasna... tak jak kontynuacja tej dyskusji :-D

A teraz lecę ukradkiem kupić jakąś małą UVkę do swojego nowego zbiornika :-)
Avatar użytkownika
Hypno
entuzjasta
entuzjasta
 
Posty: 1855
Dołączył(a): 3 mar 2005, o 09:37
Lokalizacja: Lublin

Postprzez Ambra » 3 sty 2006, o 08:12

Hypno napisał(a): ................Zauważam po prostu trend, że wraz z rozwojem techniki i spadkiem cen nowinek technicznych rośnie liczba gadżetów pojawiających się we wszystkich dziedzinach życia...............Owszem można stosować i powinno się nawet rozwiązania w razie kiedy naturę skopiować się nie da lub jest to bardzo trudne ...............stosować tak, ale nie zawsze tylko w wyjątkowych sytuacjach! ..............Co do form przetrwalnikowych też się z Tobą podroczę :-) Dlatego nazywają się przetrwalnikowe, gdyż są odporne na wiele normalnie zabójczych czynników, promieniowanie UV często również. Wiem że nie mam w 100% racji... Ty również w 100% jej nie masz....................... czy lampy UV są selektywne? Czy zabijają tylko "złe" paskudztwa czy te dobre również? Odpowiedź jest jasna... tak jak kontynuacja tej dyskusji...............................


No to po kolei od przerywnika do przerywnika:

1. Gadżet akwarystyczny, to nic nie wnoszący do akwarystyki wyrób, który jest jednak chętnie kupowany z uwagi na reklamę lub fakt, że inni go mają.
Czy w takiej definicji mieści się też lampa UV?
Moim zdaniem nie.
Pragnę też zauważyć, że to właśnie ja, z uwagi na wiek, winienem być bardziej zachowawczy jak Ty. Dawniej było lepiej................
Fakt, było, ale nie ze wszystkim.
W przeciwieństwie do wielu moich kolegów akwarystów, gdyby mi zabrano dostęp do nowinek, ja pewnie nadal mógłbym mieć akwarium.
Pompkę na powietrze zastąpi mi duża samochodowa dętka, grzałki z termostatem solna U-rurka, filtry kubłowe zamienię na żwirowe filtry powietrzne, a rolę filtra RO spełnią jonity itd....................
Problem jedynie w tym, że wtedy nie bedę piosał odpowiedzi na Twoje listy, gdyż cały wolny czas poświecę akwarium..........

Sztuka polega na tym, by umieć wybrać między wszytkimi dostępnymi wyrobami, co jest przydatne a co pominąć i tym sposobem umiejętnie łączyć stare sprawdzone doświadczenia z nowinkami.

2. Naturę trzeba kopiować, gdyż jest doskonała. Osiąga się to jednak bardziej pracochłonną drogą, lub wędruje na skróty. Liczy się efekt....
Co do samego kopiowania, prawda jest taka, że nasze zdolności osiągnęły narazie etap niezwykle mizerny i długo tak jeszcze będzie.
Piszę "nasze" - bo mnie to też niestety dotyczy.
Im bardziej włażę w jakieś zagadnienie, tym więcej mam pytań, za to mniej odpowiedzi :D

3. Interesujące nas formy przetrwalnikowe są niszczone przez promienie UV i piszę to z całą odpowiedzialnością. Jesli jednak uważasz że nie mam racji - proszę o podanie jednego przykładu.
Piszesz: "...Wiem że nie mam w 100% racji...." i tu sedno - nie piszemy tych tekstów by się droczyć, ale po to, żeby inni mieli coś z tego.
Nie chodzi o akademickie dyskusje i robienie wody z mózgu.

4. Faktem jest że lampa nie myśli i o selektywności nie ma mowy. Dlatego też w większści swych książek gdzie poruszam jej temat piszę, że nie powinna być sprzęgana z filtrem, a stanowić osobny układ, chyba że jest to zbiornik higieniczny.

Na tym kończę ostatecznie swoje dywagacje "w temacie lampa", pozostawiając użytkownikom Forum możliwość wyciągania własnych wniosków za i przeciw.

PS. Piotrze, do swojej UV-ki dokup malutką głowiczkę od filtra, sprzęgnij to z zegarem czasowym i masz zestaw, z którym jak będziesz wiedział co robić (w to nie wątpię), będzie Ci łatwiej.
Avatar użytkownika
Ambra
członek PKMD
 
Posty: 2329
Dołączył(a): 6 gru 2004, o 20:25
Lokalizacja: Laskowiec

Postprzez Hypno » 3 sty 2006, o 08:24

OK mi właśnie o to chodziło, żeby ci którzy to czytają mieli wgląd w różne podejścia tematu. Nawet przyznaję, że % racji po mojej stronie jest mniejszy, niemniej jednak zasygnalizowałem tematy nad którymi powinno się pomyśleć a nie reagować spontanicznie na reklamę czy hasło "bo on to ma i mu się udało palety rozmnożyć"
Dyskysję więc uważam i ja za zamkniętą.

Autorkę tematu i innych czytelników proszę o wybaczenie, że z Andrzejem pozwoliliśmy sobie na dość miejscami odległe skojarzenia i, co tu nie mówić, własną dyskusję :-)
Avatar użytkownika
Hypno
entuzjasta
entuzjasta
 
Posty: 1855
Dołączył(a): 3 mar 2005, o 09:37
Lokalizacja: Lublin

Postprzez MarSz » 3 sty 2006, o 10:32

Ambra napisał(a):PS. Piotrze, do swojej UV-ki dokup malutką głowiczkę od filtra, sprzęgnij to z zegarem czasowym i masz zestaw, z którym jak będziesz wiedział co robić (w to nie wątpię), będzie Ci łatwiej.


Świetnie to opisaliście tylko jeszcze jedno pyatnie:
Czy konieczna jest odzielna głowica??, nie wystarczy podpiąć UVke na wylocie filtra kubełkowego??
Avatar użytkownika
MarSz
senior
senior
 
Posty: 160
Dołączył(a): 5 mar 2005, o 17:59
Lokalizacja: Bielsk Podlaski

Następna strona

Powrót do Nawożenie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość